Ładowanie

S20E05 Inowrocławskie Spotkanie Modelarzy Redukcyjnych

S20E05 Inowrocławskie Spotkanie Modelarzy Redukcyjnych

Ciepło.

Oj ciepło było.

Ale ostatnio nieco się ochłodziło. A tu trzeba aby tradycja w narodzie nie zaginęła. A tradycją jest, że w tym miesiącu zaczyna się sezon grillowy. Oczywiście ta tradycja nie może przyćmić cyklicznych spotkań modelarzy w Inowrocławiu. Najlepiej więc jak się skompresuje to, aby był wilk syty i owca cała. No tak ale jak zrobić aby była owca cała jak tu już palenisko rozpalają, musztardę wykładają, itp., itd.

Wielu by się poddało, wielu by powiedziało, że nie da się tego pogodzić, ale nie tu, nie w tych okolicznościach, nie w tym środowisku.

W kalendarzu ISMR zaznaczone, internetowo opornym wici rozesłane i nastąpiła ta chwila. Przed południem pojawił się kurier i dostarczył urządzenie, pozostało tylko czekać do 15-stej, bo tradycyjnie od tej chwili zaczyna się to wydarzenia.

Punktualnie, a dokładniej przedpunktualnie przyszedł PiotreG dostarczył deponowane u siebie rekwizyty, jakie będą użyte na 16 Inowrocławskim Konkursie Modelarskim, oraz pakiet nagród jakie postanowił dołożyć od siebie do puli.

PiotreG w tym roku odpłynął, ale i powrócił. Ale i odpłynie i powróci. Potem znów odpłynie i znów powróci i tak już przez cały sezon żeglarski. Ciężko będzie, ale będziemy musieli radzić sobie bez jego wielkiej pomocy.

Następnie przyszedł Pan Adaś i od razu ją inteligencję naszą testować. Uderzając w nas arkuszami ankiety jakie studentka z kraju Wesołej Maryśki prosiła aby wypełnić. Następni przybywający w pierwszej kolejności do ankiety byli zaganiani, co robili ochoczo i ze zrozumieniem. Przy tej okazji przyłapany zostałem na ignorancji w temacie pochodzenia kawy. Wiedzą górował Pan Adaś, a ja tylko udawałem inteligencję.

Kiedy już pomieszczenie wypełniło się kolejnymi uczestnikami i ich aktualnymi pracami, kawy zostały rozdane, pierwsze wrażenia z węgierskiej eskapady na Mosonshow zostały przekazane. Nastąpiło owe połączenie owych tradycji i z rozgrzanego do czerwoności rożna (obecnie grillem nazywanym) gorące różności się pojawiły. I zaczęły się narzekania, a to „Żebym wiedział to bym obiadu nie jadł”, a ja jestem vege, ale z przerwą obiadową między 16:00 a 18:00 itd. itp. Co by tu nie mówić, cały wsad został zagospodarowany.

Trwały więc rozmowy o modelach jakie na stole się pojawiły, Na temat niedawnego Mosonshow a i już skład na przyszłoroczny został ustalony. O przygotowaniach do już za chwilę mającego się odbyć Warszawskiego Festiwalu BABARYBA też wspominano, ale przede wszystkim o naszym 16 Inowrocławskim Konkursie Modelarskim, który to 22-23 czerwca 2024ę odbędzie.

W tym roku postanowiliśmy postawić na młodość i to zarówno w zarządzie Stowarzyszenia jak i w organizacji naszego Konkursu Modelarskiego. Pierwszym efektem była zmiana lokalizacji na jeszcze lepszą halę wystawową, nowe, świeże spojrzenie na całokształt.

Maszyna rozpędzona, pierwsze modele poprzez formularz zgłoszenia internetowego wpłynęły,  stoiska giełdy modelarskiej już chętnym rozdysponowane i potwierdzone. Gotowość pełna i odliczanie dni do tego wydarzenia.

Nie od początku, ale w dobrym momencie pojawił się Tomek, który jako weteran trzech misji w Afganistanie ciekawie opowiedział o specyfice sprzętu tam użytego zarówno śmigłowców jak i pojazdów. Szczególnie ucieszyło to Marcela, który od dawna mocno w tej tematyce się porusza, co owocuje wieloma trofeami na imprezach modelarskich.

Już dawno ciemno się zrobiło ale żal się było rozstać, jednak musiało to w końcu nastąpić. Powoli więc lokal opuszczali: PiotreG, Adam, Jarek, następny Adam, Michał, Bartek, Marek z Anetą, Andrzej, Marcel, Tomek, następny Andrzej i …. po dłuższej chwili piszący te słowa.

Share this content: