XXI Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 2026
Poza bydgoskimi Manewrami Modelarskimi nasi członkowie wybrali się również w miniony weekend na Śląsk, na XXI Międzynarodowy Festiwal Modelarski Bytom 2026. Poniżej relacja z tego wydarzenia pióra Marcela (tego z Grudziądza).
💣W piątek myśl o wyjeździe do Bytomia nie pozwoliła zamknąć oka nawet na 2 godzinki, więc po „przebudzeniu” wyjechałem z Grudziądza i skierowałem się do Bydgoszczy, skąd z resztą załogi ruszyliśmy prosto „na Skarpę”.
💣Przyjechaliśmy na miejsce lekko spóźnieni koło godziny 11, więc miejsca na stołach było mało, a o parkingu można było tylko pomarzyć. Od razu po wejściu na salę spotkaliśmy pełno przyjaciół i po paru minutach udało się odnaleźć resztę ekipy ISMR, która przybyła na Śląsk nieco wcześniej.
💣Liczba pięknych prac na stołach była przeogromna, więc nie wiadomo było na czym zawiesić oko. Po kilkukrotnym zagubieniu się na giełdzie każdy magicznie wyszedł z modelarskimi zakupami (ja i Krzysiu w szczególności połasiliśmy się na nowe modele).
💣Gdy przyszło południe towarzysz Bartek wraz z żoną udali się na zwiedzanie kopalni, a w tym czasie sekcja ISMR ds. Zarządzania Zapasami Jedzeniowymi rozdzielała babkę boską z Grudziądza pomiędzy modelarzami.
💣Wieczorem, gdy przyszła pora integracji, zwarci i gotowi pojawiliśmy się w zajeździe „Karlik” gdzie zasiedliśmy do… ponownego jedzenia. Ekipa ds. Z.Z.J. znowu musiała coś zjeść, a potem rozmowom i debatom o odcieniach zielono-niebiesko-szarego koloru w kabinach MiG-ów nie było końca.
💣Oczywiście po integracji było kolejne jedzenie czyli tradycyjny polski kebab.
💣Wczesnym rankiem, tuż po kolejnym pełno wartościowym posiłku z wykwintnej restauracji „Pod Złotymi Łukami”, udaliśmy się na salę. Koło godziny 9:00 parking był zapełniony, a sala wypchana po brzegi modelarzami.
💣Gdy wszedłem poszukać swoich modeli aby sprawdzić czy przypadkiem nie zostały wyróżnione, doznałem nieuzasadnionego szoku – nie było mojego „kibla”, w panice biegałem krzycząc wniebogłosy „ktoś zajumał mi kibla!!!”. Po chwili okazało się, że został przeniesiony na osobny stół z wyróżnieniem w kategorii specjalnej „Tamiya” i strach szybko minął.
💣Ni stąd, ni zowąd pojawiła się godzina 12 i oczekiwanie na wyniki. Jak się okazało dostaliśmy łącznie parę wyróżnień i nagród specjalnych. Na koniec serdecznie pożegnaliśmy się z kolegami i przyjaciółmi i szybko jak na zawołanie obraliśmy wspólny kierunek powrotnej podróży czyli Województwo Kujawsko-Pomorskie. Podsumowując można powiedzieć, że Śląsk okazał się łaskawy dla przybyszów z dalekich krain – Kujaw i Pomorza.
Z zakątków swej pamięci wydłubał i na elektroniczny papier przelał Marcel Muodszy.




















Share this content:



Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.