Baba czy Ryba?
Warszawski Festiwal Modelarski o oryginalnej nazwie Babaryba – to jeden z największych festiwali modelarski w Polsce. Zapraszamy Was do zapoznania się z relacją z tego wydarzenia, którą przygotował nasz kolega Marcel z Grudziądza.
Tłum znajomych twarzy, z którymi rozmowa jest przyjemna i zawsze zlatuje szybciutko. Ale zacznijmy od początku👇
🔷 Piątek godz. 13:30
🔸Tym razem wybrałem się na konkurs Polskimi Kolejami Państwowymi🚄, podróż jak to „pekapem” nie wygodna, ale za to z problemami. Rozwijał się o tym nie będę bo i po co.
🔸Po dojeździe do stolicy przywitał mnie cudowny widok, kolega Franek🙋♂️ z naszego Stowarzyszenia, a no i jeszcze Pałac Kultury i Nauki🏰, jednak mimo pięknej nazwy kultury pod nim nie ujrzałem.
🔸Weszliśmy🚪 do mieszkania, i po 10 minutach szliśmy🚶♂️ po kolejne cząstki naszej ekipy na Dworzec Centralny. W sumie takich tras wykonaliśmy trzy. Po drugiej już było nudno, mimo metra🚇 do którego nie jestem zwyczajny i na początku wydawało się być ciekawą atrakcją.
🔷Sobota godz. ?.??
🔸Z rana udaliśmy się na halę aby rozstawić modele🚕 i rozwiesić plakaty📰 na NAJLEPSZY FESTIWAL MODELARSKI, jakby ktoś nie wiedział to ten nasz, w Inowrocławiu – 18. Inowrocławski Konkurs Modelarski , który odbędzie się już w najbliższy weekend😊
🔸Ogarnęliśmy sprawy formalne i mogliśmy przejść do tych mniej formalnych czyli godzin rozmów💬. Nie zliczę z iloma osobami miałem przyjemność się przywitać🫂 i porozmawiać. Jak zawsze jestem mega wdzięczny, że chcieliście ze mną pogadulić.
🔸W końcu trzeba było pozwiedzać trochę stolicę, więc wróciliśmy na nocleg w celu zmiany ekwipunku i wyboru dalszej trasy🗺️. Warszawskie kamienice🏘️ mają w sobie coś co definitywnie zwraca uwagę i zachęca do ponownego odwiedzenia stolicy. Wieczorem zaś była część artystyczna wyjazdu, więc poszedłem solo na koncert🎤🎸 grupy Kult, bardzo fajny koncert swoją drogą. Wróciłem ochlapany błotem po pas, Franek o dziwo nie wyrzucił mnie z mieszkania i mogłem dołączyć się do części integracyjnej wyjazdu😀.
🔷Niedziela ?.??
🔸Część ekipy już wyjechała do domów, zostaliśmy sami z Frankiem. Na ursynowskiej sali znowu rozmowy i tym razem oglądanie👀 modeli🚁🚀, wiele ich było więc najlepszego nie wybrałem.
🔸Tuż przed oficjalnym zakończeniem już żegnałem👋 się z wieloma, Kamilu trzymam cię za słowo, że widzimy się w sobotę❗
🔸Szybkie zakończenie🏅, niestety reprezentacja ISMR ze stolicy wróciła z pustymi rękoma🤷♂️, a tak to byśmy się chociaż pochwalili tym co zdobyliśmy.















Share this content:



Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.