VI Lubelskie Spotkania Modelarskie

22-23 października 2011 r.

 

PODCZAS VI. EDYCJI LUBELSKICH SPOTKAŃ MODELARSKICH.  WYSTAWIONO 635 MODELI W TYM 622 W KONKURSIE I 13 POZA KONKURSEM

 

    Lubelska impreza uznawana jest w świecie modelarskim za jedną z kluczowych imprez w Polsce. Nie mogliśmy więc opuścić tego konkursu, tym bardziej, że zobowiązaliśmy się do tego na naszym Inowrocławskim. Udaliśmy się tam dwoma samochodami z pełnymi bagażnikami modeli (ponad 60 modeli członków naszego stowarzyszenia). Logistycznie przygotowaliśmy się dobrze, starannie wybraliśmy trasę omijającą Warszawę od południa, samochody wyposażone w GPSy i CB-radia bez przygód i przestojów dotarliśmy nawet wcześniej niż przewidywaliśmy na miejsce. Ale sielanki nie było. Start jeszcze po ciemku i na samym początku psikus wykonany przez Hołowczyca, kazał nam jechać przez Balczewo, zdziwienie, ale mój pilot potwierdza więc ostro w lewo potem w prawo i gnamy przez wioski zbulwersowani. Z zadumy wybiły nas silne huki i trzaski pod samochodami. Strach w oczach i hamowanie. Okazało się że na drodze porozrzucane były buraki, dalej już slalomem aż do czasu kiedy opuszczamy buraczaną strefę. Dalej już bez przygód.

Konkurs w centrum handlowym okazał się doskonałą reklamą modelarstwa, nam troszkę przeszkadzał ten zgiełk. Ale musi być coś za coś w końcu idea takich imprez to popularyzacja modelarstwa. Na nas wrażenie zrobił poziom wystawionych modeli. Widać było, że jest z kim walczyć. Dlatego na wstępie z tego powodu uznaliśmy, że warto było.

     Organizacyjnie też dobrze gospodarze byli przygotowani, przyjęcie naszych modeli odbyło się bardzo sprawnie, zostaliśmy obdarowani okolicznościowymi gadżetami oraz talonami na posiłek w sobotę i niedzielę.

Eryk z racji tego, że przyjechał z muzą szybko zniknął nam z pola widzenia, wiadomo, galeria handlowa i kobieta, to zobowiązuje. My po posiłku i towarzyskich dyskusjach z modelarzami z innych regionów zostaliśmy poproszeni do sędziowania. Ponieważ konwencja "podoba się - nie podoba" niezwykle upraszcza ten proces, ale w żadnym wypadku nie można tego traktować niepoważnie. Troszkę sporów i dyskusji w komisjach i już po 17:00 byliśmy wolni. Najwyższy to był czas bo do tego czasu mieliśmy rezerwację w hotelu. Hołek poprowadzili jak po sznurku i wylądowaliśmy w pokojach. Na chwilę tylko, aby się odświeżyć i wyjść żeby zobaczyć gdzie nas nie ma. Mieliśmy potrzebę posiedzieć i porozmawiać gdzieś blisko. Udało się, ale niestety aby zjeść kolację trzeba było przenieść się do lokalu opodal, aby po skosztowaniu klasycznych lubelskich kebabów wrócić na miejsce przerwanej dyskusji.

    W niedzielę pierwszym skowronkiem okazał się Tomek, przeprowadził rekonesans i polecił nam lokalik z pysznym śniadankiem. Udaliśmy się tam, było całkiem przyjemnie, grała muzyczka i telewizorki. Muzyczka jednak była pewna barierą podczas składania zamówień. Pani nie za bardzo słyszała co do niej mówimy i prosiła wielokrotnie aby powtórzyć. Moja sugestia aby nieco przyciszyć spotkała się ze zdumieniem, ale trochę pomogło i zostaliśmy obsłużeni. Zamówiliśmy grillowane kanapki i napoje. Mi trochę nie wyszło bo jednak zamówiona kawa okazała się inna niż zamówiłem, a grillowana kanapka była wewnątrz bardzo zimna. I nie pocieszało mnie wcale, że inni tez takie mieli. Niemniej codzienny rytuał śniadaniowy została dopełniony i udaliśmy się na miejsce wystawy modelarskiej. Ja uparłem się robić zdjęcia modelom, zajęło mi więc sporo czasu przesuwanie się wokół oblężonych stołów. Dzięki temu nie zauważyłem, kiedy przyszła pora obiadowa. 

    Całkiem dobrze się stało, że zakończenie imprezy opóźniło się o godzinę, bo zdążyłem się na nie przygotować. Zakończenie przebiegło standardowo, udało mi się jednak zaskoczyć nie tylko organizatorów ale i samego zainteresowanego. Grzegorz Mądry (GEM) który wygrał konkurs na forum PWM (starym) oprócz nagrody w postaci rabatu w sklepie Hobby miał dostać jeszcze nagrodę niespodziankę. Minęło pół roku, nikt już nie pamiętał o konkursie więc Lubelskie audytorium było odpowiednim miejscem aby uhonorować Grzegorza właśnie tu.

Powrót zdecydowaliśmy się wykonać inną drogą, przez Warszawę, klasyczny koreczek na wlocie nie był uciążliwy i nawet dość płynny. Wesoło było w samej Warszawie. Było już ciemno i zachwycając się pięknie oświetlonym stadionem narodowym nie skręciliśmy we właściwy zjazd, trudno mamy dodatkowe zwiedzanie. Następne kółeczko z mojego powodu i następne z powodu mojego pilota i wreszcie jesteśmy na wylocie, gdzie czeka Tomek. Dalej już razem przez Toruń do Inowrocławia.

 

 

 

Nasze trofea

 

Puchar Klubu ZTS Lublin za najlepszą figurkę – Tomasz Kmieć – Le Poilu

 

Modelarze z modelarni „Bunkier” z Ostrowca Świętokrzyskiego wręczyli wyróżnienia specjalne dla: Kamila Kowalika za model Jagdpanther

 

 

WYRÓŻNIENIA OTRZYMALI:

W klasie samoloty odrzutowe (KSO):w kategorii senior:

– Bogdan Ensminger za model MiG–21

 

W klasie samoloty odrzutowe w skali 1/48 i większe (S6) w kategorii senior:

– Grzegorz Mądry za model Su 22 M4

 

W klasie pojazdy wojskowe kołowe w skali 1/35 i większe (PK3) w kategorii junior:

– Michał Niedbała za model Stryker

 

W klasie pojazdy wojskowe kołowe w skali 1/35 i większe (PK3) w kategorii senior:

– Tomasz Kica za model Ford V 3000 S

– Paweł Siemiński za model M3 Scout Car

 

W klasie pojazdy wojskowe gąsienicowe 1/72 i mniejsze (PG1) w kategorii junior:

– Eryk Pasternak za model Challenger II IRAQ

 

W klasie pojazdy wojskowe gąsienicowe 1/48 (PG2) w kategorii senior:

– Tomasz Kica za model SU–122

– Tomasz Kmieć za model Pz. Kpfw.I II Ausf. L

– Paweł Siemiński za model Tiger I

 

W klasie pojazdy wojskowe gąsienicowe w skali 1/35 i większe (PG3) w kategorii junior:

– Michał Niedbała za model Sheridan

 

W klasie pojazdy wojskowe gąsienicowe w skali 1/35 i większe (PG3) w kategorii senior:

– Kamil Kowalik za model Jagdpanther

– Tomasz Kica za model SU–100

 

W klasie artyleria (A1): w kategorii senior:

– Kamil Kowalik za model B–4 203 mm

– Paweł Siemiński za model M 55 Gun Trailler

 

W klasie artyleria z własnym napędem (A2): w kategorii junior:

– Michał Niedbała za model Ontos

 

W klasie artyleria z własnym napędem (A2): w kategorii senior:

– Kamil Kowalik za model SU–122

 

W klasie figurki do 1914 roku w skali 1/32 i mniejsze (F1): w kategorii senior:

– Tomasz Kmieć za model Polish Lancer

– Paweł Siemiński za model Confederate Drummer

 

W klasie figurki po 1914 roku w skali 1/32 i mniejsze (F2): w kategorii senior:

– Tomasz Kmieć za model Le Poilu

 

W klasie figurki do 1914 roku w skali powyżej 1/32 (F3): w kategorii senior:

– Tomasz Kmieć za model Knight

– Paweł Siemiński za model Kavas Bashi

– Paweł Siemiński za model Odwrót spod Moskwy

 

W klasie figurki po 1914 roku w skali powyżej 1/32 (F4) w kategorii senior:

– Tomasz Kmieć za model Hans Joachim Marseille

– Paweł Siemiński za model Gebirgsjager 1942

 

W klasie popiersia (F6) w kategorii senior:

– Tomasz Kmieć za model „Winters”

 

W klasie motocykle (M) w kategorii senior:

– Paweł Siemiński za model Zundapp K500

 

Nasze Stowarzyszenie zasiliło komisje sędziowskie – w konkursie modeli plastikowych:

- Kamil Kowalik

- Grzegorz Mądry

- Eryk Pasternak

- Wojtek Kica


 

Inowrocławskie Stowarzyszenie Modelarzy Redukcyjnych przyznało swoją nagrodę specjalną dla Jana Musiała za model Sd.Kfz. 9 "FAMO" + Sd.Anh. 116

 

 

Zabraliśmy też modele nie zrzeszonego juniora, który zdobył wyróżnienie w klasie pojazdy wojskowe kołowe w skali 1/35 i większe (PK3) w kategorii junior: Daniel Oziembłowski za model M 1132 Stryker


Zdjęcia w GALERII ISMR

Oficjalny komunikat końcowy